Skip to content

Pułapka kreowania potrzeb.

Listopad 18, 2012

Pewien mój kolega ma bardzo rozsądne podejście do kupowania rzeczy. Kupuje je, kiedy ich brak zaczyna mu w istotny sposób przeszkadzać. Kiedy potrzeba staje się naprawdę wyraźna, wówczas ją zaspokaja. Jest to niezbyt popularna strategia wśród moich znajomych, a także – niestety – niezbyt często stosowana przeze mnie. We własnym codziennym zachowaniu częściej widzę podejście kupowania czegoś, bo potencjalnie może się okazać przydatne. Ryzykiem takiego podejścia jest pułapka generowania kolejnych potrzeb w która zdarza mi się wpadać.

W ostatnim wpisie odniosłem się do samochodu – mając rodzinę i mieszkając za miastem, nie zrezygnowałbym z dużego auta, jednak jest to idealny przykład zakupu generującego koszty i problemy. Chcesz auto? Liczysz, że możesz na nie wydać np. 20 tys. szukasz więc auta do powiedzmy 17tu, żeby mieć 3 na dodatkowe rzeczy pozakupowe (ubezpieczenia, rozrząd itp.). Szybko okaże się jednak, że po pierwszym roku eksploatacji wydaliśmy na samochód 25 albo lepiej i trzeba było dokupić masę innych rzeczy, które nie były potrzebne wcześniej. Zresztą – na temat ograniczania potrzeb można poczytać na blogu Leo Babauty nie będę wiec starał się robić tu jego podróby. Ciekaw jestem jakie zdanie na ten temat mają kolekcjonerzy…?

Pozdrawiam

Przemek

Reklamy

From → Zarządzanie

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: