Skip to content

Sambo, Krav-Maga i zarządzanie.

Listopad 25, 2012

Tak jak rodzą się ludzie z talentem do bitki, tak i rodzą się ludzie z talentem do zarządzania. Sam jednak talent nie poparty niczym więcej daje niewielkie szanse sukcesu. Stąd też tak jak jest wiele klubów i szkół sztuk walki, tak i w wielu instytucjach uczy się zarządzania.

Jednym z podejść w szkoleniach dla kadry managerskiej jest tak zwane „studium przypadku”.

Metoda ta jest promowana przez jedną z bardziej rozpoznawalnych instytucji w tej branży, jaką jest Harvard Business School. W Polsce można spotkać firmy współpracujące z HBS i promujące ich „Case Method”.

Otóż dlaczego uważam, że jeśli mówimy o całościowej nauce zarządzania, metoda ta jest dyskusyjna (a kiedy ktoś oficjalnie pisze o dyskusyjności, to można się domyśleć jakie jest jego faktyczne stanowisko). Kojarzy mi się ona z historykami, studiującymi jakieś wydarzenia, wraz z ich historycznym kontekstem i wkładającymi dużo wysiłku w zrozumienie obrazu całości. I żeby nie było, że mam coś do historii, czy historyków. Absolutnie nie. Natomiast fakt, że zafascynowany postacią np. Napoleona i jego militarnych dokonań, zapoznam się ze wszystkimi informacjami na jego temat, spędzę setki godzin na wyciąganiu własnych wniosków i będę znawcą tej postaci, nie oznacza jeszcze, że będę w stanie dokonać czegokolwiek w tym samym stylu. Podobnie jak zrozumienie zasady działania broni palnej, nie czyni strzelca. Najwybitniejsi teoretycy boksu, to zwykle panowie którzy nie wyszli by na ring w rękawicach, bo byłoby to katastrofą dla ich zdrowia.. Zrozumienie mechanizmów to niewątpliwie cenne uzupełnienie, lecz nie treść. Zarządzanie natomiast, to wbrew niektórym opiniom wcale nie zrozumienie całości obrazka, ale umiejętność podejmowania optymalnych działań we właściwym momencie. Często przy bardzo okrojonym spojrzeniu na sytuację. Piszę umyślnie o podejmowaniu optymalnych działań, bo wcale nie muszą one być najlepsze – ba, moje obserwacje zdają się wskazywać, że często nie muszą one być nawet dobre. Wystarczy, że są. Że jest energia wtedy gdy jest potrzebna. Tym jest liderka. Czy nauczymy się tego z metody Case Study? Szczerze wątpię. Jestem przekonany, że jest ona świetna jeśli ktoś chce być teoretykiem biznesu. Do celów naukowych. Lecz nie aby to robić.

A teraz skąd Sambo i Krav-Maga w tytule? Sporty walki takie jak te wymienione, nie opierają się na nauce sekwencji, ruchów, pozycji itp, jak to ma miejsce w klasycznych azjatyckich sztukach walk. Te formy walki są nastawione na wyrobienie odpowiednich odruchów. Odruchów właściwych dla Ciebie samego. Uświadom sobie własne możliwości i zacznij z nich korzystać, ruch jest konsekwencją a nie treścią. W Karate, czy TeaKwon-Do jest ściśle określone jaki ruch jest prawidłowy – adepci muszą nauczyć się go naśladować.

Jak dla mnie studiowanie różnych przypadków jest bardzo ciekawe samo w sobie. Jest też niewątpliwie dobrym uzupełnieniem, umiejętności. Lub – patrząc z innej perspektywy – dobrą bazą i podstawą teoretyczną. Byłbym jednak sceptykiem w rozmowie z każdym kto sądzi, że w ten sposób można się nauczyć przywództwa.

Pozdrawiam

Przemek

Reklamy

From → Zarządzanie

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: