Skip to content

Bo biednemu zawsze wiatr w oczy.

Grudzień 28, 2012

Znam pewnego człowieka, który jest w życiu w bardzo ciężkiej sytuacji. Otóż cały świat jest przeciwko niemu.

Świat ów, za pomocą swoich reprezentantów knuje przeciw niemu, rzuca mu kłody pod nogi i sypie piachem w oczy. Kiedy przełożony krzywo popatrzy – pewnie chce go zwolnić. Jeśli wcześniej u przełożonego ktoś był – to zapewne z donosem. Jeśli zatrzyma go policja, to chce łapówkę. Jeśli ktoś coś chce – na pewno oszuka. Jeśli ktoś coś oferuje – to podstęp. Jeśli kobieta interesuje się mężczyzną – to dla pieniędzy itp. Dość logiczną konsekwencją tego podejścia jest całkowity brak poczucia odpowiedzialności za cokolwiek. W końcu jest się tylko pyłkiem w rozpędzonej wściekłej i nienawistnej maszynie. – Cóż ja mogę w obliczu wszystkich przeciwności?

Pewnie znasz osoby tego typu, bo w wersji soft, ta postawa nie jest niestety rzadkością. Mój znajomy jednak w tej materii ociera się o kabaret. Ponieważ to podejście jest bardzo odległe od mojego postrzegania świata, najzwyczajniej mnie ono irytuje. Znajomy ów nie jest osobą z którą mam jakieś służbowe kontakty czy zależności, stąd nie muszę się za bardzo tym przejmować. Co jednak zrobić, jeśli musimy z takim gagatkiem współpracować?

Nie twierdzę, że znam receptę, mogę jednak podzielić się moim sposobem. Problemu on nie rozwiązuje, ale pozwala się trochę zdystansować. Zamiast się emocjonować, wolę obserwować to jak zjawisko. A z pomocą przychodzi mi szczątkowa wiedza o analizie transakcyjnej i stojącej za nią teorii o grach psychologicznych. Podejście typu „wszyscy przeciwko mnie”, jest jedną z gierek tego typu. Widząc więc takiego pomstującego na niszczące go siły delikwenta, można obejrzeć go niczym eksponat w gablotce. automatycznie nabierając dystansu i podnosząc sobie próg cierpliwości. Warto też mieć w pamięci jedną rzecz – szczególnie jeśli tak jak ja w stosunku do owego znajomego, mamy światopogląd z przeciwnego bieguna. Chodź ciężko w to uwierzyć, drugim człowiekiem nie kieruje zła wola, głupota, wredność, czy inne perfidne intencje. Jeśli wierzyć twórcom analizy transakcyjnej, zachowania tego typu (gry) uruchamiają się u nas zupełnie automatycznie i bezwiednie, a są wynikiem doświadczeń które zdobywamy pomiędzy drugim, a ósmym rokiem życia, pod wpływem rodziców i otoczenia. Mamy więc znikomy wpływ na owe skrypty kręcące się w naszych głowach. Mając to na uwadze pamiętajmy, że nie są to świadome manipulacje.

Być może refleksja ta pomoże komuś zachować spokój w relacjach z takimi przypadkami. Mam nadzieję, że nikt jednak nie da się przekonać, że mają oni rację 🙂

Pozdrawiam

Przemek

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: