Skip to content

Bańka Scrumowa

Luty 11, 2013

Mam dzisiaj wolne i z tego tytuło błąkałem się z rana po różnych portalach informacyjnych.

Między innymi, na jednym z nich – zupełnie ogólnym i nie sprofilowanym branżowo, zobaczyłem artykuł „programiści scrumują”. Scrum staje się pomału w Polsce etykietką do szpanowania. Szpanowania przed klientami, szpanowania przed potencjalnymi, utalentowanymi pracownikami, szpanowania w mediach i wszędzie gdzie się da. Skoro w niebranżowych portalach pojawiają się takie artykuły, to skorzystam ze swojego małego kawałka internetu, żeby powiedzieć jedną rzecz do osób, które chciałyby pracować przy produkcji oprogramowania.

PROGRAMISTO (PRZYSZŁY PROGRAMISTO) UWAŻAJ!

Bo w artykule przeczytasz między innymi:

Kto nie chciałby być szefem samego siebie i samodzielnie decydować o tym, jakie zadania i w jaki sposób realizować?

osoby odpowiadające za rozwój produktów IT nie mają szefów

A mądrości te są poparte niebatelnym doświadczeniem bo jak można przeczytać: „wyjaśnia (imię nazwisko), HR Manager (firma), który wdrożył scrum na jesieni”

Artykuł wydaje się być papierkiem lakmusowym, który wskazuje, że propagowane coraz mocniej w branży programistycznej podejście „Agile” stało się na tyle modne, że zabierają się za nie wszyscy, niezależnie od przygotowania i zrozumienia tematu. Szczególnie widoczny tu jest Scrum – pewnie dlatego, że ma najlepszy PR. Poza tym na kliencie pewnie większe wrażenie zrobią Scrumowe „burn down charts” niż tlumaczenie na czym polega Test Driven Development”. A już zupełnie lepiej klient przyjmie opcję Scrumowego demo, niż Kanbanowych WIPów 🙂

Żeby nie było – sam jestem zwolennikiem Scruma, Kanbana, TDD i innych technik Agile. Ale nie rozbudzajmy nadto oczekiwań.

Agile, to nie magia. Ani dla klienta, ani dla pracownika.

Kliencie – uważaj, bo Agile zrobił się modny, więc możesz paść ofiarą nabicia w butelkę z wykorzystaniem tej nazwy.

Programisto – to nie jest tak, że pracując w Scrum nie będziesz miał szefa. Formalnego kierownika będziesz miał, choćby dlatego, że ktoś musi być za to odpowiedzialny przed Państwową Inspekcją Pracy. Nieformalnie zaś, to interes zespołu jest najważniejszy. Jeśli więc masz ochotę samodzielnie wybierać sobie zadania, to pamiętaj – nie oznacza to wybieranie tylko tego na co mamy ochotę. Tak podchodząc szybko z zespołu wylecisz.

Kliencie i programisto – oboje uważajcie na artykuły, gdzie przedstawiciele instytucji, które „wdrożyły Scruma na jesieni” i to w dwóch zespołach, opowiadają tonem eksperckim na czym ów Scrum polega i jakie są globalne wnioski z niego płynące. Pracuję z metodykami Agile już ponad rok.  Ze Scrumem i Kanbanem. Pracuję jako kierownik (więc w świetle artykułu który podlinkowałem – nie ma mnie wcale). Bezpośrednio jestem odpowiedzialny za cztery zespoły, w obszarze w którym pracuję, zespołów jest 60. Po roku mogę powiedzieć, że zarówno ja, jak i zespoły którym staram się pomagać, dopiero zaczynamy być w stanie określić, czego nie wiemy. I to nie wszystkie zespoły. Czyli po ładnych paru miesiącach zaczynamy rozumieć o co w tej bajce chodzi. A sądząc po naszych wynikach nie jesteśmy durni. Bądzcie ostrożni wobec kaznodziejów którzy przeczytali Scrum Manifesto i uznali, że jest git.

pozdrawiam

Przemek

Reklamy

From → Informatyka

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: