Skip to content

Przemieszaj rzędy.

Październik 28, 2013

Najpierw trochę samochwalstwa i krótkie wyznanie dla podbudowania własnego Ego. Sądząc z informacji które do mnie docierają, całkiem spory odsetek ludzi, z którymi się zawodowo stykam mnie ceni. Lub chociaż tak twierdzi.

Oczywiście za co innego cenią ludzie, dla których jest się przełożonym, za co innego niezależni pracownicy gdzieś na równoległych miejscach, za co innego klient, za co innego przełożony, a jeszcze za co innego CEO. Każda grupa ma swoje cele, swój punkt widzenia, więc jest to oczywiste.

Dziś nawiążę do tego, za co najczęściej ceni mnie management ze szczebla mojego i wyższych. Jest tu kilka cech, takich jak choćby walenie prosto między oczy, czy to, że nie boję się mówić rzeczy kontrowersyjnych, czy niepolitycznych. Ale najczęściej w feedbackach na własny temat słyszę coś, co w literaturze bywa określane jako „out of the box thinking”.

Faktem jest, że jestem tego typu gościem, którego jakby nie próbować przyczesać – zawsze nieco odstaje. To generuje całą masę problemów, lecz w samym wzbogaceniu poglądów organizacji jako całości, takie elementy są bardzo przydatne.

Każdy z nas ma swoje pudełko stworzone z wiedzy merytorycznej, potencjału intelektualnego, przekonań, wartości, doświadczeń, charakteru itp itd. Dla jednych to pudełko jest większe dla innych mniejsze. Ale bardzo trudno jest wyjść z własnymi myślami, pomysłami i osądami poza te ramki. Mamy zwyczaj wpadania w intelektualne koleiny. A ich szerokość w największym stopniu zależy (proporcjonalnie) od różnorodności naszych doświadczeń i punktów widzenia z jakimi się spotykamy. To w sumie truizm.

Kiedy po raz kolejny, całkiem niedawno, usłyszałem feedback, że rozmówca bardzo sobie ceni moje myślenie „out of the box”, zacząłem się nad tym zastanawiać. Czy faktycznie jestem taki niezwykły. Niestety, odpowiedź brzmi – nie. Siedzę w swoim pudełku, tak samo jak każdy inny. Moja siła w środowisku w którym pracuję, że ze względu na moje doświadczenia i charakter, moje pudełko nie stoi w szeregu z innymi. W długim równym rzędzie pudełek, będących modelami profesjonalistów którzy mnie otaczają, to moje pudełko leży trochę z boku. Ustawiając się w takiej pozycji, jeśli tylko przełamie się wstępny brak akceptacji pudełek w szeregu, ma się mocny atut. Można spokojnie korzystać ze swoich przemyśleń „in the box”. Ale dla innych, będzie to zaskakujące.

Moje przemyślenie na początek tygodnia.

Jeśli myślisz o własnej karierze i możliwościach, moja rada jest taka – szukaj miejsca, w którym wystajesz z szergu. Bądź inna/inny. Wtedy wniesiesz wartość.

Jeśli zarządzasz i myślisz jak pobudzić organizację która Ci podlega – przemieszaj te równe rządki. Powstrzymaj się pokusie dobierania sobie do pracy ludzi takich jak Ty. Staraj się dobierać nawet skrajności, ale wtedy bądź bardzo czujnym obserwatorem. Naprawdę kreatywny reaktor, to nie jest spokojne miejsce w którym będzie miło i bezpiecznie.

pozdrawiam

Przemek

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: