Skip to content

Profesjonalna korzyść z humoru

Grudzień 22, 2014

Poczucie humoru ułatwia wiele spraw w życiu. Wśród nich, także wiele spraw w pracy. Ciągle jeszcze można spotkać osoby, które utożsamiają powagę z profesjonalizmem, a w konsekwencji śmiech i humor mogą interpretować jako zachowania nieprofesjonalne. Ogólny trend jednak – przynajmniej z moich obserwacji, idzie w innym kierunku. Poczucie humoru lub jego brak okazuje się być  mocno skorelowane z tym jak dobra jest atmosfera w pracy. Umiejętność rozluźnienia atmosfery, kiedy poziom stresu wchodzi na nieproduktywne poziomy jest bardzo cenna. Podobnie jak tworzenie atmosfery w której inni po prostu chcą przebywać. Rozumiem sytuacje w których nie ma miejsca na żarty. Jednak w większości nawet „narad wojennych” niewielka szczypta humoru pozwala na zwiększenie kreatywności, a w konsekwencji może pomóc w nieszablonowym rozwiązaniu problemu.

Jak więc łatwo się domyśleć – stoję na stanowisku, że humor jest dobry i stanowi wartość w środowisku zawodowym.

Humor jednak jest Grą przynajmniej dwóch osób i jako taki niebezpieczny. Wymaga bowiem współgrania nadawcy i odbiorcy. Główne ryzyko jakie za sobą pociąga, to łatwość pomylenia poczucia humoru z brakiem powagi lub lekceważeniem. Szczególnie przez ludzi, którym natura poczucia humoru nieco poskąpiła.  A już szczególnie jest to ryzykowne w przypadku środowisk międzynarodowych, czy w inny sposób zróżnicowanych kulturowo. Tu trzeba bardzo uważać, dobrze ważąc to z kim mamy do czynienia. I tu dochodzimy do punktu który w zasadzie był główną myślą, skłaniającą mnie do napisania tego wpisu. Do drugiego ryzyka stosowania humoru i żartu w pracy.

Bo dobre posługiwanie się humorem, wymaga finezji i wyczucia. To spora sztuka. Niezależnie od tego, czy zgodzicie się ze mną w mojej tezie, że humor w profesjonalnym środowisku jest dobry, a nawet pożądany, czy też bliższe Wam jest stwierdzenie, iż jest to brak powagi i profesjonalizmu. Niezależnie od tego, sądzę iż zgodzicie się ze mną, że najgorsze rozwiązanie to próba bycia wesołym „na siłę”. Istnieje bowiem grupa ludzi, która nie ma śmiechu i humoru głęboko w genach. Jednak z jakiegoś powodu w którymś momencie życia, postanawia „być zabawna”. Być może widząc korzyści z humoru, być może z innych przyczyn. Tak czy tak, efekt zwykle jest opłakany. Trudno bowiem o bardziej żenujący efekt niż uzyskany wtedy, gdy ze wszelkich sił staramy się być „wyluzowani i zabawni”.

Jeśli więc widzisz wartość humoru, jego moc we wprowadzaniu dobrej atmosfery i wentylowaniu złych emocji w miejscu pracy, nie masz jednak łatwości i lekkości w jego stosowaniu – podzielę się z Tobą swoim spostrzeżeniem. Które w moich oczach oddziela tych, których działania  wywołują uśmiech od tych, którzy zwykle wywołują u rozmówców dyskretne wywracanie oczami.

Nigdy nie staraj się być zabawny(a). Staraj się za to, dostrzegać zabawne rzeczy i sytuacje na co dzień, w otaczającym Cię swiecie, a potem pokazuj je innym. I obserwuj ich reakcje.

Bo w humorze nie chodzi o to by brylować jako komik, lecz o to by odnajdywać zabawność rzeczywistości.

Pozdrawiam

Przemek

Advertisements
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: